To już dwa lata…

Dzisiejszy wpis dedykuję mojej znajomej, która skradła me serce swoim blogiem. Uwielbiałam zaglądać na Jej stronę i podziwiałam każde zdjęcie. Aga potrafiła przedstawić najprostszą rzecz w sposób wyjątkowy. Codzienność Jej i Dziewczynek pokazana na ich indywidualny sposób. Któregoś dnia odwiedziła mnie w Norwegii. I co najlepsze? Właśnie tam zobaczyłyśmy się po raz pierwszy, mimo że znałyśmy się już dość dobrze…Nie mogę uwierzyć, ze minęły dwa lata od spotkania…Tym bardziej, ze byłam już jedną nogą w Polsce. Odwiedziłyśmy sporo miejsc i był to typowy babski wyjazd. Dzięki Agusia za ten czas. A czego tym razem nauczyła mnie ta wyprawa? Zawsze, ale to zawsze zabieraj aparat z nowym obiektywem z dachu auta…