Rosaria & Maurizio/ Sesja Ślubna w Neapolu

Cieszy mnie efekt końcowy tej sesji. Wyszło tak, jak sobie założyłam. Zupełnie naturalnie uchwycone codzienne życie, które staje się cichym bohaterem drugiego planu.

Spacerujemy i w jednym momencie coś przykuwa uwagę. Z pozoru nieatrakcyjny drugi plan okazuje się idealnym miejscem na TO właśnie zdjęcie…

Dlaczego też nie złapać momentu gdy przechodzimy przez ulicę z pizzą w dłoni? Uwielbiam kiedy na sesjach jesteście sobą, tacy prawdziwi…

Jeden wniosek – naturalnie najpiękniej!

Zapraszam na spacer po Neapolu wspólnie z nami!